stat4u

Kontakt ze mną (GG)
wtorek, 30 marca 2010
Dwa krótkie filmy - młode ryżowce

Pierwsze filmy jakie zrobiłam, przy użyciu jakiś prostych programów do montażu :P

Pisklaki ryżowców z mojej hodowli :)

Zapraszam

11:06, pozytyw.ka , Filmy
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 22 marca 2010
Ryżowe beżowce ;)

Pierwszy z młodych ryżowców znalazł nowy dom. Myślę ze niebawem inne pójdą w jego ślady :)

 

A ja ciągle nie mogę się zebrać żeby zrobić i pokazać Wam film z młodymi pisklakami! eh.

 

22:06, pozytyw.ka , Obyczaje
Link Komentarze (2) »
środa, 10 marca 2010
Sprzedam beżowe ryżowce 2009/2010

Sprzedam 3 beżowe ryżowce, młode, w pełni wypierzone, uczące się śpiewać. Na 90% są to 3 samce :) Ptaki pochodzą z mojej amatorskiej hodowli. Sprzedaję wyłącznie w DOBRE RĘCE, odpowiedzialnym i rozsądnym osobom! Ryżowce można obejrzeć i odebrać na terenie Warszawy w dniach 20-27 marca. Nie wysyłam pocztą ani kurierem. Cena - do negocjacji. Wszystkie ryżowce posiadają odpowiednie dokumenty rejestracyjne (koszty rejestracji- patrz kategoria Formalności). Zwierzęta są nieoswojone. Zainteresowanych proszę o kontakt na podany po lewej numer gg, lub o pozostawienie komentarza pod notką z danymi kontaktowymi (mail lub nr telefonu).

 

ryżowiec na sprzedaż

ryżowiec na sprzedaż

poniedziałek, 08 marca 2010
Prośba

Moi drodzy :) mam do Was wielką prośbę. Dotyczy ona kupna ryżowców czy też zwierząt w ogóle. Jeśli macie zamiar i marzenie sprowadzić do Waszych domów nowego lokatora, to ja PROSZĘ dowiedzcie się na jego temat maksymalnie jak najwięcej, zeby później nie było nieporozumień, rozczarowań... Dowiedzcie się jakie mają obyczaje, co lubią jeść, jak długo żyją. To nie jest trudne, wystarczy chociażby zaopatrzeć się w maleńką i tanią książeczkę (Ryżowce, Krzysztof Jabłoński), zajrzeć do internetu albo poczytać troszkę tego bloga. Oczywiście nie na wszystko znajdziecie odpowiedź, ale na pewno Wam się rozjaśni! Ja także z chęcią udzielę porady, podpowiem, jeśli sama wiem... Jednak pytania w stylu "czy ryżowca da się nauczyć mówić" to strata mojego czasu. Kierujcie pytania konkretne, które świadczyć będą o tym, że macie jakąś PODSTAWOWĄ wiedzę na temat ptaków. I proszę przygotujcie się, nim mały ryżowiec zamieszka w Waszym domu. To taki apel o rozsądek niektórych moich czytelników :)

 

 

 

22:39, pozytyw.ka , Obyczaje
Link Komentarze (4) »
piątek, 05 lutego 2010
Pierzenie

ho ho, ile mnie tu czasu nie było...

Ryżowczyki coraz większe i bardziej rozśpiewane się robią. Wygląda na to że... mam same samce! Wszystkie powoli przepierzają się i zaczynają wyglądać jak dorosłe osobniki.

Ostatnio zrobiłam ryżowcom mix kiełków - sałaty i słonecznika. Wystarczy kupć ziarna sałaty i słonecznika i zalać na 1 dzień wodą. Późnej płukać 2-3 razy na dzień. Po jakiś 4 dniach mamy pyszne kiełki, które można podawać ptakom. Ja je obieram z łupinek, bo inaczej mają kłopoty z wyjedzeniem ich dokładnie. Takie kiełki to olbrzymia dawka witamin, więc warto czasem dodać je dla urozmaicenia diety.

Co do pierzenia, to moich kilka uwag:

pierzenie to rodzaj linienia - wymiana wszystkich piór u ptaka, w taki sposób, aby nie utracił on zdolności do lotu. Ptaki pierzą się mniej-więcej (w zależności od gatunku, pory roku, pochodzenia...) raz na rok. Pierzą się także po odbytych lęgach, no i oczywiscie dojrzewając. Łatwo rozpoznać, że ptak wchodzi w ten trudny czas - na dnie klatki zaczyna przybywać piórek, a nasz podopieczny staje się troszkę "brzydszy". Najpierw wypadają pióra z okolic grzbietu, głowy i ogona (przynajmniej tak jest w przypadku moich ryżowców), następnie powoli wymieniane są te z brzucha oraz sterówki i lotki (nie wszystkie jednoczesnie). Ptak w tym okresie staje się osowiały, mniej odporny na choroby i pasorzyty (z tego co wiem, warto go wtedy odrobaczyć) oraz ma wieksze zapotrzebowanie na pokarm (około 1/3 wiecej niż normalnie). Warto zwrócić uwagę, aby otrzymywał porzywienie bogate w aminokwasy i białko (świetnie nadają się do tego celu kiełki oraz pokarm jajeczny). Na długotrwałe i nieprawidłowe pierzenie ptaków może mieć wpływ fakt doświetlania ich - to znaczy oświetlania pomieszczeń, w których przebywają za pomocą sztucznego światła. Warto respektować naturalną długość dnia poprzez zaciemnianie pomieszczeń w momencie nastania nocy. Bardzo ważna jest także odpowiednia higiena w klatce i zapewnienie możliwości kąpieli. Pierzenie trwa zwykle do 6 tygodni.

Osobiście, aby ułatwić ryżykom wymianę upierzenia, podaję koncentrat witaminowy Floramue, bogaty w aminokwasy i witaminy. Polecam.

A z młodymi ryżykami, kiedy już się całkowicie wypierzą, przyjdzie mi sie pora rozstać. To będzie ciężkie wyzwanie, bo zżyłam się już z tymi łobuzami. Ale niestety. Czas znaleźć nowych, dobrych i odpowiedzialnych właścicieli. No i zarazić ich pasją do tych maleńkich stworzeń :)

sobota, 02 stycznia 2010
Nowy rok

Dawno nie zaglądałam na blog, a to ze względu na dużą ilość zajęć.

Ryżowce mają się dobrze. Wychowywane przeze mnie maluchy świetnie już latają - to zasługa codziennych lotów po pokoju. "Dzikie" ryżyki uczą się właśnie śpiewać, co wychodzi im na razie dość komicznie. Młode samczyki skrzeczą i piszczą, na razie ni jak ma się to do treli rodziców.

Z całą 11 (sic!) byliśmy ostatnio u weta, który obejrzał stadko i powiedział, że młode są w dobrej formie i zdrowe. Kulek i Piuma właśnie intensywnie się pierzą, co spowodowało obniżenie ich aktywności (są bardziej ospałe, mniej energiczne niż zwykle) ale to w tym okresie normalne. U Kukiego i Biżu także w porządku.

Całe stadko zrobiło furorę podczas Sylwestra :) wszystkim się bardzo podbało :)

Przygotowuję filmik o moich ptakach, który niebawem udostępnie.

Pozdrawiam i życzę dużo szczęścia i pomyślności w Nowym Roku!

17:46, pozytyw.ka , Obyczaje
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 grudnia 2009
Postępy

Ryżowce dorastają w błyskawicznym tempie. 4 uczą się już latać. 3 pozostałe wolą jeszcze pozostać w gnieździe. Ręczne oswajanie przynosi bardzo dobre rezultaty. Ptaki lubią moją obecność, często siadają mi na ramieniu czy na głowie, wtulają się w palce, zaczepiają je przyjaźnie. Lubią też zasypiać na bluzie. Towarzyszą mi kiedy piszę tego bloga, kicając pomiędzy dłońmi i siadając na ekranie laptopa. Są bardzo przyjazne i mocno się już do mnie przywiązały. Kiedy pojawiam się ze strzykawką z pokarmem, maluchy natychmiast obsiadują mnie i głośno piszcząc domagają sie jedzenia. Wszystko je ciekawi. Świecące lampki laptopa są aktualnie poddawane testom dzioba. Ryżowczyki zaczynają sie interesować ziarnem, które od czasu do czasu dziobią. Nie umieją jednak jeszcze łuskać.

12:17, pozytyw.ka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 grudnia 2009
Młode ryżowce

ryżowiec beżowy, pisklę

Młody ryżowiec odmiany beżowej

karmienie piklęcia ryżowca, żywienie, ryżowce

Młode ryżowce odmiany dzikiej podczas ręcznego karmienia

Rryżowiec, karmienie ręczne

Domaga się jedzenia

15:15, pozytyw.ka , Zdjęcia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 listopada 2009
Kilka słów o lęgach - ciąg dalszy

Jeśli już przygotowaliśmy zarówno ptaki jak i ich otoczenie na przyjście młodych, trzeba teraz zastanowić się w jaki sposób chcemy je rozmnażać tz. czy lęgi mają być naturalne czy sztuczne. Nigdy nie rozmnażałam ptaków sztucznie (w inkubatorach) wobec tego mogę wypowiedzieć się jedynie na temat naturalnych lub pół-naturalnych sposobów.

Przede wszystkim potrzebujemy samca i samicy :) Oba ptaki muszą być w swietnej formie i to nie młodsze niż 9/10 miesięcy. Moje mają ponad rok, więc jest to najlepszy okres. Jeśli ptaki przebywają razem w 1 klatce, dobrze jest je oddzielić na tydzień/dwa (i w tym czasie np. podawać im mieszankę jajeczną). Kiedy znów je wpuścimy do jednej klatki, zaczną zaloty. To sprawdzona metoda. Czasem jednak ptaki same rozpoczynają gody i wtedy nie musimy już ingerować.

W momencie, gdy ptaki wysiadują jajka bardzo ważne jest odpowiednie ich nawilżenie, wentylacja, ciepło... Dlatego umożliwiamy ptakom kąpiele, nie stawiamy ich klatek w miejscach przeciągów. Jeśli samiec i samica non-stop przesiadują w gnieździe, prawie z niego nie wychodząc może to zakończyć się przegrzaniem jajek. Jeśli czymś wystraszymy ptaki (np zdejmując budkę, zaglądając do niej za często) to najprawdopodobniej porzucą gniazdo.

Niedoświadczeni rodzice, stąpając nieostrożnie, przygniatają młode co niestety prowadzi do tragedii. Jeśli pisklak nie żyje, zwykle "chowają" go w gnieździe. W takiej sytuacji jesteśmy zmuszeni wyjąć nieżywe stworzenie z budki. Podobno przy pierwszych lęgach zdarza się to bardzo często. U mnie także doszło do tej smutnej sytuacji.

Ryżowce są wspaniałymi rodzicami. Zgrana para bardzo dobrze opiekuje się młodymi, prawie cały czas wymieniając się obowiązkami. Gdy pisklęta trochę już podrosną i lekko opierzą rodzice przestaną tak często do nich zaglądać, będą je jedynie dokarmiać do momentu, gdy pisklaki same wyjdą z budki i nauczą się łuskać ziarno.

Moje maluchy są już bardzo ciekawskie i ruchliwe. Potrafią stawać na 2 nóżkach i często wędrują po pudełku próbując wybadać dziobem otoczenie. Kiedy bierze się je na ręce często "wtulają się" pomiędzy palce. Powoli przybierają wygląd ryżyków. Filmiki lub zdjęcia powinny pojawić się niebawem :)

13:04, pozytyw.ka , Lęgi
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 listopada 2009
Kilka słów o lęgach - ważne informacje

Do lęgów każdy musi przygotować otoczenie ptaków i same ptaki.

Zacznijmy od otoczenia:

Klatka - musi być duża i przestronna. Moja ma ok 80 cm wysokości, 35 długości i 55 szerokości. Nie ma sie co dziwić, że ptaki te wolą duże przestrzenie skoro potrafią wychować do 8 młodych w ciągu jednego lęgu. Często w zbyt małych klatkach nie chcą się rozmnażać.

Budka lęgowa - także musi być przestronna, ale przede wszystkim czysta (wyparzona, zdezynfekowana). Najlepsza jest taka drewniana dla małych papug. Moja ma wielkość - 12 cm szerokości, 12 cm długości i 17 cm wysokości. W środku powinna mieć wgłębienie, które gwarantuje że wszystkie jajka będą w jednym miejscu, a więc zostaną odpowiednio ogrzane przez samiczkę. Wejście także musi być spore, aby ptaki swobodnie się w nim mieściły. Nie polecam gniazdek wiklinowych. Budkę zawieszamy tak, aby mieć do niej wgląd, najlepiej jak najwyżej w klatce. Jeśli mamy wolierę wtedy większą ilość lęgówek zawieszamy na tej samej wysokości aby zminimalizować walki ptaków o lepiej usytuowane domki.

Wypełniacz do gniazd - można kupić coś takiego w sklepie zoologicznym. Ja używam witek wiklinowych (nielakierowanych, nietoksycznych), sianka (jak dla gryzoni) i papieru toaletowego białego, bezwonnego i miękkiego. Wszystko układam na dnie klatki, alby ptaki mogły swobodnie budować dom. Po skończonych lęgach budkę należy zdjąć, wyparzyć, wyczyścić, zdezynfekować.

Ptaki natomiast muszą być pod naszą stałą obserwacją - jeśli wchodzą w czas pierzenia nie wolno dopuszczać ich do lęgów ze względu na osłabienie organizmu. Jeśli ich zachowanie budzi nasze podejrzenia - lepiej z lęgami zaczekać. Chore ptaki dorosłe w błyskawicznym czasie zarażają młode. Najlepiej przed lęgami udać się do weterynarza na ogólną kontrolę kondycji. Warto ptakom przyciąć pazurki. Nie dopuszczać do więcej niż 3 lęgów w ciągu roku!

W czasie lęgów niezbędne są pokarmy bogate w białko (patrz: kategoria żywienie - mieszanka jajeczna): jajko oraz specjalne pasożyty, larwy itp. Tego typu pokarm dostępny jest w zasuszonej formie w dobrych sklepach zoologicznych. Białko należy podawać na jakiś czas przed lęgami, w czasie lęgów a także w momencie karmienia młodych. Kiedy pisklęta nauczą się same łuskać zierno, wtedy odstawiamy tego typu żywność zarówno młodym jak i dorosłym osobnikom.

Warto także zaopatrzeć się w różne preparaty mineralne, wapno, witaminy, aby młode zwierzęta rozwijały się prawidłowo.

Oczywiście nie wolno zbyt często kontrolować budek, ze względu na możliwość wychłodzenia piskląt. Nie należy też otwierać lęgówek, gdy któryś z dorosłych ptaków jest w środku, bo może to doprowadzić do porzucenia lęgu. Unikać przeciągów w pomieszczeniu.

Ugh, to tyle na dziś, ide spać :)

 

00:24, pozytyw.ka , Lęgi
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6